Życie na fali 6 min czytania

Co się je na pokładzie — kulinarnie o rejsach

Piotr Szumacher

Piotr Szumacher

Szef kuchni pokładowej · 4 grudnia 2025

Projektuję menu tak, jak krupier ustawia grę — z myślą o tym, co dzieje się przy stole. Kuchnia eventowa to nie catering, to scenografia posiłku.

Jedzenie, które nie rozprasza

Przy stole pokerowym danie ma grać wspomagającą rolę: czyste, jednoręczne, bez ostrza i smarowania filcu. „One-hand” to u nas nie moda — to wymóg funkcjonalny.

Mini-terrines, skewery, tempura i deski degustacyjne — każde danie testuje ekipa krupierska: jeśli zostawia ślad na żetonie, wylatuje z karty.

Dobre danie eventowe to takie, po którym gracz nie musi wstawać od stołu — i nie musi prać koszuli.

— Piotr Szumacher

Skąd biorą się ryby na pokładzie

Kupuję rano w Świnoujściu i Karsiborze — u tych samych poławiaczy od trzech lat. Dorsz, który rano pływał, wieczorem jest na talerzu gościa VIP.

Sezonowość dyktuje kartę: wiosną szparagi z okolic Drawna, latem sielawa i sandacz, jesienią dorsze i grzyby do risotta.

Kolacja finałowa — danie zwycięzcy

Na finał turnieju robię danie ceremonijne: homar, sos z koniaku i płat złota — bo ktoś w tej sali właśnie wygrał i zasługuje na talerz z epilogiem.

Alergie i diety

Zgłoś preferencje minimum 72h przed rejsem — kuchnia przygotowuje warianty indywidualnie, nie z magazynu.

Menu jest częścią doświadczenia, nie dodatkiem do niego. Pełną kartę znajdziesz w sekcji Menu — a ja czekam na pokładzie.

Piotr Szumacher

Autor

Piotr Szumacher

Szef kuchni pokładowej

Szef restauracji Meridian i stref VIP — 16 lat w gastronomii, 3 lata na morzu.

Newsletter pokładowy

„Wieści z kei" — raz w miesiącu

Terminy turniejów, nowe teksty i rabaty sezonowe. Bez spamu.

Zapisz się na blogu