Trasy bałtyckie — jak planujemy rejsy
Ola Berent
Koordynator tras · 28 stycznia 2026
Południowy Bałtyk to nasz basen operacyjny: krótkie przeloty, spokojne wody, porty z charakterem. Poniżej wyjaśniam, jak wybieramy trasy i co oznacza postój w każdym z nich.
Świnoujście — port macierzysty
Wszystkie rejsy zaczynają się w Terminalu Promowym: 450 metrów od dworca, parking dla gości i nasze biuro na miejscu. To jedyny polski port, z którego w cztery godziny można być na pełnym morzu.
U kei stoją także nasze wieczory portowe — format „rejs bez rejsu” dla tych, którzy chcą sprawdzić klimat bez opuszczania lądu.
Trasa nie jest mapą — jest scenariuszem. Każdy port musi grać rolę w opowieści eventu.
— Ola Berent
Kopenhaga i Bornholm
Kopenhaga to nasz flagowy postój zagraniczny: Nyhavn na piechotę od nabrzeża, street food w Reffen i wieczorne powroty o zmierzchu. Rønne na Bornholmie to trasa letnia — spokojna, skalna, z niespodzianką w postaci lokalnych piw rzemieślniczych.
Planowanie postoju uwzględnia jedno: program gry. Turniej główny zawsze toczy się na pełnym morzu, postój to nagroda i reset.
Zatoka Gdańska i jesienne weekendy
Jesienią schodzimy na krótsze wody — Gdynia i Gdańsk dają rejsy weekendowe bez długich przelotów. Finały ligowe gramy na redenie, z panoramą latarni na horyzoncie.
Pakując się na trasę
Na rejsy zagraniczne zabierz paszport — przy postojach w Danii wyprawy portowe są prostsze z nim niż bez.
Trasy zmieniają się sezonami, ale zasada jest stała: morze ma pracować na event, nie przeciwnie. Mapę sezonu znajdziesz w zakładce mapy tras.
Autor
Ola Berent
Koordynator tras
Logistyczka rejsów — planuje trasy, godziny postojów i programy portowe od 2024 roku.
Newsletter pokładowy
„Wieści z kei" — raz w miesiącu
Terminy turniejów, nowe teksty i rabaty sezonowe. Bez spamu.
Zapisz się na blogu